poniedziałek, 13 czerwca 2011

Nowy PRl

Buszowanie w babcinej szafie pozwala nam poznać czasy nawet 40 lat wcześniej. Dzięki opowieści Naszych babć możemy przeżyć je chociaż w małym stopniu, albo zobaczyć jej uśmiech wspominającej swoje młode lata. Tę piękną plisowankę znalazłam bardzo dawno, ale potrzebowała kilku poprawek krawieckich i mojego pomysłu jak ją nosić. Te piękne buty pomogły mi połączyć dawną modę z obecnymi trendami.




 

niedziela, 15 maja 2011

W Perłach się nie beka!

  Po długiej nieobecności, w końcu udało mi się uwiecznić na zdjęciu jeden z moich strojów i pokazać go Wam. Mam wiele zestawów, które chciałabym wam zademonstrować i chyba niedługo będę musiała nadrobić zaległości i w jeden dzień pobawić się w modelkę! Powiem tylko, że w jakimś stopniu przekonałam się do spodni, ale więcej następnym razem :) 
  Do usłyszenia!
Ps: wybaczcie za pogniecioną spódnicę.





środa, 6 kwietnia 2011

Kolorowa spódniczka!

   Ciepło, cieplej, wiosennie! Nie ma to jak wyjść z domu z uśmiechem na twarzy, a grymas, który mówi "chce do domu!" można schować do szafy.
  Z wielką radością, każdego dnia spacerując po lesie z Moją psiną, obserwuję jak natura budzi się do życia. Ostatnio widziałam już nawet wiewiórkę i zająca! Niestety nie mam czasu na twórcze myślenie, ani uwewnętrznianie się, dlatego dziś tylko tyle! Do zobaczenia!






zawieszka na cześć przyjaźni naszej czwórki!- Kelly Melu



poniedziałek, 21 marca 2011

Magia.

   Książki są niezwykłe. Potrafią zabrać nas do zupełnie innej rzeczywistości, w której przez moment czytając, jesteśmy. Kiedy zagłębiam się coraz dalej w życie bohaterów, odłączam się zupełnie. Nie ma dla mnie mojego pokoju, mojego łóżka, wyobrażam sobie wtedy to miejsce, o którym czytam. Nie wiedząc skąd widzę je wyraźnie- meble, drzwi, lustra, układ domu. Wyobrażam sobie jak wyglądają postacie, ich ubrania, gesty. Kiedy jestem w trakcie "śledzenia" losów fikcyjnych ludzi, żyje ich sytuacją, nastrojem, przeżywam ich bóle. Wiem jestem dziwna, zawsze byłam, ale za to w jaki magiczny sposób!

  Oto zdjęcia, które mam nadzieję zachęcą wiosnę do szybszego zamieszkania w naszym kraju na dobre!

poniedziałek, 14 marca 2011

Czerwono mi!

   Wiosna nareszcie nadchodzi wielkimi krokami! Wczoraj pierwszy raz założyłam swoje ciżemki :) Ach wiosna ma w sobie taką magię, jakiej nie mają inne pory roku. Siadam przy swoim biureczku włączam Polską stara muzykę i piszę. Dlatego, też ostatnio nic nowego nie pojawiło się na blogu. Jestem również zaczytana w powieściach K.Grocholi, które inspirują jak żadne do zrobienia wreszcie czegoś w swoim życiu. Polecam jej najnowszą "Zielone drzwi"

Oto zdjęcia, z wiosennego spaceru.



Zmyślą o tym, że w przyszłości chciałabym pisać felietony do gazety po porostu o życiu, wliczając w to modę dzieci, związki, przyjaźń, prace i zwykłe ludzkie "nie wiem" postanowiłam nie pisać tu tylko "a dziś miałam na sobie..." ale miedzy innymi jak to nazwałam rozważania o modzie, życiu. Mam nadzieję, że was nie zanudzę
  Korzystając z okazji, wstawiam zaległe zdjęcia ze studniówki Mojego K.

poniedziałek, 28 lutego 2011

Surprise!


Tym razem wcieliłam się w organizatora przyjęcia urodzinowego. Zadanie było o tyle trudne, że to była impreza niespodzianka, ale dzięki pomocy moich przyjaciółek, Mój książę z bajki miał najlepsze urodziny w życiu (jak sam powiedział)



 Tego dnia chciałam wyglądać modnie kobieco lecz delikatnie, bo to w końcu nie Moje urodziny(na szczęście-20 jakoś mnie przytłacza!)


Photos by Karolina N.
Moje Dziewczyny! (Ania, Reńka, Karola)



    Zamiast tortu, za którym mało z nas przepada zrobiłam swoja specjalnośc, którą uwielbiają wszyscy! Tiramisu

czwartek, 17 lutego 2011

Ciżemki.

   Ostatnio nabyłam buty tak bajeczne jak ich nazwa. Z uwagi na to, że nie wszystkie pasjonatki mody mają zasobny portfel, nabyłam je na straganie za na prawdę miłą cenę. Niestety jeszcze ich nie założę a zdjęcia zrobione przeze mnie nie oddają ich piękna. Kupiłam również klasyczną, wytrzymałą i elegancką torbę, ciepły puchowy, piaskowy płaszczyk i romantyczna sukienkę, ale resztę rzeczy pokaże przy innej okazji najprawdopodobniej kiedy je na siebie założę.

Ps. Wreszcie mam swoje upragnione prawo jazdy!










poniedziałek, 17 stycznia 2011

Zmiany

  Sylwester, Nowy Rok i czas na zmiany. Nigdy nie robię sobie noworocznych postanowień bo i po co? W tym jednak mogłam zrobić jedno poważne, ale czy wtedy by się spełniło? Pewnie nie, życie przecież lubi z nas kpić. Oby tylko teraz nie chciało zrobić mi żartu. W każdym razie zmiany się zaczęły, nie przypuszczałam tylko, że będą tak duże.
  Odnośnie najlepszego sylwestra. Udał się jak nigdy, a zabawa była cudowna. Zdecydowałam się ze na ten jeden wieczór zmienię się w tancerkę kabaretową z lat 50'. Tak na prawdę operowałam dwoma strojami a nawet trzema. Tancerka, Pani oficer i hmmm dziewczynami żołnierza. Moje przyjaciółki za zakonnice, czerwonego kapturka i sekretarkę lub uczennicę. Natomiast nasi mężczyźni za księdza i żołnierza. Polecam wszystkim :) 


środa, 15 grudnia 2010

Anioły.

  


  Nadszedł wreszcie czas, aby uzupełnić ten wpis! Jak nie szkoła to święta, a jak nie święta to niestety choroba! Muszę z wielką przykrością stwierdzić, że dla mnie zima nie jest najlepsza porą do samorealizacji i prowadzenia bloga, choć trochę przypominającego modowego! Szczerze mówiąc należę do osób, które wolą opatulić się od góry do dołu niż wyglądać cudnie i bosko! (Choć taki strój również może być super, lecz na pewno nie na bloga.) Jeśli już się ubiorę tak jak lubię, to nie ma kto zrobić zdjęcia i koło się zamyka. Ale koniec z narzekaniem! Byle do wiosny!
  Wkrótce, przedstawię zdjęcia z najlepszego i najśmieszniejszego sylwestra. 



Próbny tatuaż został narysowany przez moja artystkę Renate! Zdjęcia oczywiście Karolina N.

wtorek, 30 listopada 2010

"Jedwabne Niteczki"

  Pewnego dnia narysowałam, a raczej "nabazgrałam" sobie sukienkę, którą chciałabym widzieć w swojej szafie. W sklepach takiej nie było, a jeśli były jakieś choć w małym stopniu przypominające, tę z mojej kartki, cena nie zachęcała mnie do kupna. Dlatego też, wpadł mi do głowy pomysł "będę szyć sama!" Tak łatwo jednak nie ma, gdyż zdolności dużych nie mam, a na kurs muszę zbierać. Ratunek przybył sam w postaci mojej przyjaciółki Anny M. obecnie mojej "szwaczki" ;)
  Oto ona i jej pierwsze dzieło, niestety nie mojego projektu, ale zabieramy się gorączkowo za dalszą produkcję. Ania szkoli się dalej, a ja szukam inspiracji i zbieram na materiały.

Ania M.